Psycholog może mieć bardzo szerokie wykształcenie. Może dokładać szkolenia i zbierać lata praktyki. Z tego nadal nie wynika, że powinien podejmować się każdego problemu, każdej diagnozy i pracy z każdą grupą klientów.
Granica kompetencji rzadko leży tam, gdzie ktoś nic nie wie. Częściej zaczyna się w miejscu, w którym ogólna wiedza przestaje wystarczać do odpowiedzialnego prowadzenia konkretnej sprawy.
Można rozumieć ADHD i nie prowadzić diagnozy ADHD. Można znać podstawy psychotraumatologii i nie prowadzić terapii złożonej traumy. Można pracować z dorosłymi i nie mieć doświadczenia potrzebnego przy ocenie małego dziecka. Można mieć dostęp do narzędzia psychologicznego i nadal nie być gotowym, żeby jego wynik dobrze zinterpretować.
To nie jest słabość zawodowa. Kłopot pojawia się wtedy, gdy psycholog tej granicy nie widzi albo nie chce jej klientowi pokazać.
Dyplom nie daje automatycznie kompetencji do każdej czynności
Studia psychologiczne dają szeroką podstawę teoretyczną i metodologiczną. Praktyka szybko pokazuje, jak różne bywają obszary pracy.
Konsultacja osoby w kryzysie to jedno. Diagnoza neuropsychologiczna po urazie mózgu to coś innego. Ocena ADHD u dorosłego wygląda jeszcze inaczej. Podobnie diagnoza spektrum autyzmu u dziecka albo praca z osobą po przemocy.
Sam tytuł zawodowy nie sprawia, że przygotowanie do tych zadań jest takie samo.
Pytanie, czy psycholog może to robić, bywa więc za szerokie. Lepsze jest inne. Czy ten konkretny psycholog ma wiedzę, doświadczenie i przygotowanie, żeby odpowiedzialnie wykonać tę konkretną czynność.
Umieć przeprowadzić test to jeszcze nie umieć diagnozować
Szczególnie widać to przy diagnozie.
Da się nauczyć technicznie przeprowadzić badanie, znać instrukcję i wiedzieć, gdzie wpisać wynik. To nadal nie jest cały proces diagnostyczny.
Ograniczenia samego narzędzia szerzej opisuje materiał o tym, że test psychologiczny nie jest diagnozą.
Psycholog musi wiedzieć nie tylko, jak uzyskać wynik. Musi też rozumieć, co ten wynik może znaczyć, czego nie pozwala stwierdzić, jakie czynniki mogą na niego wpływać i jak złożyć go z pozostałymi informacjami.
Przy ADHD pojedynczy kwestionariusz albo zadanie uwagowe nie zastępuje pełnego procesu. Szerszy kontekst jest w opisie diagnozy ADHD.
Przy autyzmie jest podobnie. Narzędzie obserwacyjne, wywiad albo kwestionariusz wchodzą w większy obraz. Pełna diagnoza autyzmu nie powinna sprowadzać się do jednego wyniku.
Granica kompetencji nie przebiega więc tylko między znajomością testu a jej brakiem. Przebiega między techniczną obsługą narzędzia a umiejętnością użycia go w odpowiedzialnym procesie diagnostycznym.
W trakcie pracy sprawa potrafi zmienić charakter
Ktoś przychodzi z trudnością w koncentracji. Na początku wygląda to jak dość typowe pytanie o ADHD.
W rozmowie pojawia się jednak historia nagłego pogorszenia po urazie, kłopoty z pamięcią, dezorientacja albo wyraźna zmiana wcześniejszego funkcjonowania.
Prowadzenie sprawy dalej wyłącznie jako diagnozy ADHD może wtedy nie mieć sensu. Potrzebna bywa inna ścieżka, na przykład szersza ocena funkcji poznawczych. Zakres takiej pracy pokazuje między innymi materiał o funkcjach wykonawczych w badaniu neuropsychologicznym.
Granic kompetencji nie ustala się raz na początku kariery. Trzeba je oceniać także przy konkretnym kliencie.
Odesłanie do kogoś innego nie jest pozbyciem się człowieka
Czasem psycholog boi się, że skierowanie dalej zabrzmi jak przyznanie się do niewiedzy. Bywa odwrotnie.
Jeśli w toku konsultacji wychodzi, że potrzebna jest ocena psychiatryczna, neurologiczna, seksuologiczna, neuropsychologiczna albo rozmowa z innym psychologiem pracującym w bardzo wąskim obszarze, powiedzenie tego klientowi może być jednym z najbardziej odpowiedzialnych momentów całej pracy.
Dużo zależy od formy.
Zdanie „nie zajmuję się tym”, rzucone bez wyjaśnienia, łatwo zostawia poczucie odrzucenia. Inaczej brzmi informacja, że na tym etapie pojawił się obszar wymagający kompetencji spoza mojego zakresu i że chcę, żeby oceniła go osoba, która pracuje z tym regularnie.
Psycholog nie musi być ostatnim specjalistą w każdej sprawie.